Gruzińska "Polonia" uboga lecz bogata duchowo

Minął prawie rok od dnia, kiedy nasz Związek Kulturalno-Oświatowy Polaków w Gruzji "Polonia" został odznaczony nagrodą "Fidelis Poloniae" na X Światowym Forum Mediów Polonijnych. Otrzymanie jednej z dwóch statuetek roku było dla nas wielkim zaszczytem, tym bardziej, że w nominacji "postać" został wyróżniony prof. Zbigniew Judycki, którego zasługi dla polonii światowej są powszechnie znane. Niewątpliwie nagroda ta stała się bodźcem do realizacji nowych zamysłów.
Wieczór kultury polskiej
Doszliśmy do wniosku, iż świętowanie tej nagrody nie może ograniczyć się do lampki szampana, lecz powinno stać się spotkaniem twórczym. Dlatego zorganizowaliśmy wieczór kultury polskiej - tradycyjnie w Bibliotece Narodowej Gruzji, w jednej z najpiękniejszych sal Tbilisi - podczas którego została zaprezentowana wystawa prac gruzińskich malarzy polskiego pochodzenia. Wzięło w niej udział ponad dwadzieścia osób - plastycy, graficy i rzeźbiarze. Wśród nich m.in. zasłużeni malarze Gruzji: Henryetta Justyńska, Aleksy Bałabujew-Czepowski, Helena Młokosiewicz-Tułaszwili, Halina Gressel-Mańkowska, rodzina Dąbrowskich-Skrynnikowych - matka Nadzieżda, córka Nelli i synowie Jurij i Borys, Helena Rodkiewicz, jej synowie Kote i Dimitry Cuckieridze, Inna Chudziakowa (Sobańska), Inga Gogoladze-Żołkiewska. Swoje prace wystawiła znana malarka gruzińska Nelli Kandelaki, której matka jest Polką (z domu Żukowska) oraz jej zięć Aleks Bierdyszew. Licznie zgromadzonych gości zachwyciły obrazy haftowane przez Ninę Odyniec i jej córkę, Eugenię Odyniec-Kotia. Artystki są uchodźcami z Abchazji, mieszkają w spartańskich warunkach, a mimo to 78-letnia Nina Odyniec, autorka pięknych portretów (m.in. Chopina i Mickiewicza) i haftowanych ikon, z zapałem opowiada o swoich twórczych planach. Wystawa odniosła niewątpliwy sukces. Zarówno publiczność, jak i przedstawiciele prasy wyrazili opinię, iż ekspozycja powinna trwać dłużej niż jeden dzień.
Nieprzypadkowo spotkania naszego Związku odbywają się w gmachu najstarszej biblioteki w Gruzji. Jak wiadomo, pierwszą księgę do biblioteki podarował w roku 1846 hrabia Wojciech Potocki, poeta i zesłaniec polityczny. W licznych gablotach wyeksponowaliśmy polskie książki, modlitewniki, płyty muzyczne, zdjęcia - słowem - całą dostępną nam historię kultury polskiej na ziemi gruzińskiej. Kierownictwo biblioteki zaprezentowało księgę-założycielkę oraz album księżniczki Jekateriny Czawczawadze-Dadiani, do którego hrabia Potocki własnoręcznie wpisał swoje wiersze.
Prezes "Polonii" prof. Maria Filina, która w roku 2002 została odznaczona Złotym Pucharem Klubu Publicystów Polonijnych za zapoczątkowanie ruchu polonijnego w Gruzji, zauważyła, iż zorganizowany przez nas wieczór kultury polskiej ma szczególną wartość dlatego, że duch wielkich przodków czuwa nad więzią pokoleń.
Na spotkaniu byli obecni przedstawiciele Kancelarii Prezydenta Gruzji, Parlamentu, Ambasady RP w Gruzji oraz innych placówek dyplomatycznych, OBWE, Caritasu, wiceprezes Związku Malarzy Gruzji, przewodniczące organizacji mniejszości narodowych, znani przedstawiciele świata nauki i sztuki, prasa i przede wszystkim - członkowie związku. W swoich przemówieniach radca Prezydenta Gruzji ds. narodowości prof. A. Gerasymow, wiceminister kultury Swietłana Kecba, konsul RP w Gruzji
Marek Martinek i inni podkreślali wkład związku "Polonia" w rozwój kontaktów społecznych i kulturalnych Polski i Gruzji, wysoko ocenili różnorodną działalność związku jako pierwszej polonijnej organizacji na Kaukazie na nowym etapie historycznym, podkreślając jego wysoki potencjał intelektualno-twórczy.

Na zakończenie wieczoru odbył się koncert muzyki polskiej, który uświetnili swoją grą nasi członkowie Wiktoria i Halina Czaplinskie (fortepian), kompozytor Giorgi Szawerzaszwili (fortepian), Lidia Kaszyrska (skrzypce). Powszechne uznanie zdobyli również młodzi wykonawcy Maja Meschi, Nino Maczawariani.
Następnym przedsięwzięciem kulturalnym zorganizowanym przez nasz związek był koncert poświęcony pamięci Stanisława Moniuszki, którego inicjatorem był pan konsul Marek Martinek. Pomimo niezwykłego dla Tbilisi mrozu i braku ogrzewania, sala koncertowa szkoły muzycznej była pełna. Występowali nie tylko członkowie związku, lecz profesorowie konserwatorium Irena Dżordżadze i Mara Kirakosowa. Kompozytor Giorgi Szawerzaszwili wykonał wariacje pieśni Moniuszki. Inni członkowie związku zagrali kompozycje Moniuszki, Chopina, Wieniawskiego i Ogińskiego. Był to pierwszy koncert muzyki polskiej w Tbilisi.
Nowa siedziba przy ulicy Sułchan-Saba
Od kilku miesięcy nasz związek urzęduje w nowej siedzibie. Dzięki "Wspólnocie Polskiej" udało się wynająć lokal w Śródmieściu na przytulnej ulicy Sułchan-Saba. Z powodu wysokich cen byliśmy zmuszeni zgodzić się na lokal mocno uszkodzony podczas ostatniego trzęsienia ziemi, który jednak został przez nas szybko wyremontowany. W miarę możliwości sami go umeblowaliśmy. Szczególne podziękowania należą się prof. Marii Filinie, która dołożyła wszelkich starań, by w biurze zapanował prawdziwie polski duch.
Do nowego lokalu przeniesiona została jedyna na Kaukazie polska biblioteka, powstała z osobistych zbiorów należących do rodziny pani prezes, jej babci, Marii Zawadzie, której udało się przechować m.in. stare modlitewniki, pierwsze pośmiertne wydania Adama Mickiewicza z 1858 r., słownik Lindego 1855-1860 i inne białe kruki. Obecnie zbiory liczą ponad 2 tysiące woluminów. Mamy także egzemplarze Nowego Testamentu, powieści Sienkiewicza i Prusa, podarowane przez panią Jolantę Kwaśniewską podczas wizyty Prezydenta RP w Gruzji. W gablocie znajduje się list i błogosławieństwo Ojca Świętego oraz jego podziękowanie za nasze polskie wydania, które mu przekazaliśmy.
Chcemy, aby nasze biuro było swego rodzaju centrum kultury polskiej. Dostaliśmy obrazy malarzy polskiego pochodzenia, m.in. Heleny Młokosiewicz-Tułaszwili, Aleksy Bałabujewa-Czepowskiego, Nadeżdy Dąbrowskiej, Niny Odyniec. W gablotach przedstawiamy nasze odznaczenia i pamiątki dokumentujące działalność związku, na półkach znajdują się książki i przewodniki po miastach Polski oraz piękne wydanie Konstytucji 3 Maja 1791 r. Zebraliśmy najważniejsze symbole polskości - na ścianach wisi godło i mapa Polski oraz obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.
Na początku kwietnia br. odbyło się uroczyste otwarcie nowej siedziby z udziałem przedstawicieli Ambasady RP oraz polskich przedstawicieli OBWE i ONZ. W ostatnim okresie nasze biuro odwiedziła delegacja polskiego ministerstwa edukacji; naszymi gośćmi byli słynny polski reżyser Krzysztof Zanussi, reżyser-dokumentalista
Jerzy Lubach, a także Kamil Sipowicz i grupa polskich studentów z Łodzi, którzy przebywali na Uniwersytecie Tbiliskim w ramach wymiany.
Współpraca z polską Ambasadą
Wiosna i lato tego roku w Tbilisi były bogate w wystawy malarstwa, koncerty i inne imprezy kulturalne. W kwietniu w Domu Kaukaskim wielkim zainteresowaniem cieszyła się wystawa sześciu malarzy polskiego pochodzenia, w tym Jurija Dąbrowskiego-Skrynnikowa, Henrietty Justyńskiej oraz Inny Chudziakowej-Sobańskiej, którzy wyjechali na plener w góry Gruzji , dzięki pomocy pana konsula Marka Martinka. Wystawa została skomentowana w prasie i telewizji, a polskie malarstwo w Gruzji chwalono nie tylko za piękną i długą historię, lecz podkreślano, że wciąż się rozwija i wzbogaca o nowe dzieła.
Polskie życie twórcze w Gruzji nabrało nowego wymiaru wraz z rozpoczęciem działalności przez Charge d'affaires Ambasady RP pana Jacka Multanowskiego, który przybył na placówkę z początkiem bieżącego roku. Właśnie jemu zawdzięczamy uaktywnienie promocji kultury polskiej w środowisku polonijnym i w szerokich kręgach twórczych Gruzji.
Szeroki rozgłos miał oryginalny wieczór zatytułowany "Los pianisty" i poświęcony Władysławowi Szpilmanowi w 60. rocznicę powstania w getcie warszawskim. Związek "Polonia" zorganizował ten wieczór przy pomocy Ambasady RP oraz przy udziale stowarzyszeń żydowskich Gruzji. Cieszymy się, że to była nasza inicjatywa.
Otwierając wieczór szef placówki polskiej pan Jacek Multanowski podkreślił jego niezwykłe znaczenie, nawiązując do marszu żywych, który odbył się w Polsce ku pamięci ofiar Holokaustu. Szef przedstawicielstwa "Sochnut" Isaak Zelinger wspomniał, iż w Gruzji nie było antysemityzmu, natomiast doradca Prezydenta Gruzji prof. Aleksy Gerasymow powiedział, że kultura Gruzji przypomina mozaikę, którą tworzy ponad 50 narodowości i podkreślił, że zorganizowany przez nas wieczór jest wynikiem dążenia narodów gruzińskiego, polskiego i żydowskiego do współpracy twórczej.
Obecni wysłuchali opowieści o Szpilmanie. Film Romana Polańskiego, który powstał na podstawie pamiętników Szpilmana wstrząsnął całym światem i otrzymał kilka "Oskarów". Prof. Maria Filina z wielkim przejęciem przedstawiła epizody powstania w getcie: on przeszedł przez każdy krąg piekła swoich rodaków, a jednak ocalał. "Pianista" - to nie tytuł jego pamiętników, to treść jego życia. Słuchacze znaleźli się w samym środku strasznych zdarzeń. Następnie stare nagrania w wykonaniu Władysława Szpilmana przeniosły słuchaczy do dawnej Warszawy. Dla uczczenia ofiar Holokaustu zespół "Sochnutu" zaśpiewał żałobną modlitwę. Przy fortepianie zasiadł znany kompozytor gruziński, wnuk hrabiny Jurkowskiej, członek "Polonii", Giorgi Szawerzaszwili. Z kolei Szpilmanowskie pamiętniki zabrzmiały po polsku i po gruzińsku w wykonaniu młodych członków związku - Olgi Oboładze-Rafalskiej i Sergo Kitiaszwili.
Wystawa polskiego plakatu
W czerwcu 2003 roku setki mieszkańców stolicy oglądały wystawę pod tytułem "Polska szkoła plakatu" w jednej z najbardziej prestiżowych galerii "Karwasła". Na wystawie zaprezentowane zostały 102 prace najwybitniejszych polskich twórców (Kalarus, Lenica, Młodożeniec, Olbiński, Pągowski, Rosocha, Sadowski, Sawka, Staroweyski, Stasys, Świeży, Tomaszewski, Wałkuski i in.). W uroczystym wernisażu uczestniczyła wiceminister Gruzji, która w swoim przemówieniu podkreśliła dawne kulturalne związki między naszymi narodami i wyraziła nadzieję na ich jak najszerszy rozwój. Głównym organizatorem wystawy była Ambasada RP w Tbilisi, przy wydatnej pomocy gruzińskiego ministerstwa kultury i administracji stołecznej. Pomysłodawcą i entuzjastką tego przedsięwzięcia była małżonka szefa polskiej placówki pani Kinga Multanowska, wytrawny znawca sztuki. Licznie przybyli na otwarcie artyści zarówno starszego pokolenia, znający plakat polski, jak i młodego, którzy na żywo komentowali wartość artystyczną prezentowanych dzieł. Mając na uwadze niewątpliwie wspólne punkty artystycznego widzenia oraz twórczego temperamentu Polaków i Gruzinów można jednoznacznie stwierdzić, iż wystawa cieszyła się wielkim zainteresowaniem.
Krzysztof Zanussi naszym gościem
W lipcu br. członkowie Związku, szef Ambasady RP w Tbilisi pan Jacek Multanowski z małżonką oraz liczni gości, wśród nich wiceminister kultury Gruzji pani Swetłana Kecba, przedstawiciele telewizji i prasy odwiedzili nasze biuro, aby spotkać się z panem
Krzysztofem Zanussim. Wybitny reżyser polski już był naszym gościem dwa lata temu, więc spotkanie odbyło się w gronie "starych przyjaciół" i pomimo niesamowitego upału trwało prawie cztery godziny. Mistrz opowiadał nie tylko o swoich planach, pokazał fragmenty nowych prac, ale wspominał także o więziach rodzinnych z Kaukazem (ze strony żony), recytował poemat teścia napisany na Kaukazie jeszcze przed rewolucją październikową. Polski reżyser został członkiem honorowym Polonii gruzińskiej. Następnego dnia Ambasada RP zorganizowała pokaz filmów telewizyjnych Zanussiego.
Kino polskie, podobnie jak literatura, muzyka, plakat cieszy się w Gruzji wielkim zainteresowaniem i uznaniem. Z okazji Dnia Dziecka, Polskie Centrum Edukacyjne (obecnie polska szkoła) przy pomocy Ambasady RP zorganizowało pokaz filmów dla najmłodszych w najlepszym kinoteatrze imienia Rustaweli. Impreza zainicjowana przez panią Magdę Nowakowską była pięknym prezentem zarówno dla polskich, jak i gruzińskich dzieci. We wrześniu chcemy zorganizować razem z Ambasadą RP pokaz pięciu nowych polskich filmów.
Pasmo sukcesów i szara rzeczywistość
Niewątpliwie rok 2003 stał się bardzo owocnym polskim rokiem w Gruzji. Dwie grupy dzieci dzięki pomocy "Wspólnoty Polskiej" wyjechały na kolonie do Polski i do sanatorium w Gruzji, natomiast 20 dzieci na zaproszenie Wojewody Małopolskiego pojechało do Rzeszowa. Dla wielu z nich była to jedyna szansa zapoznania się z ojczyzną przodków.
Niestety, po wszystkich imprezach polonijnych wracamy do życia codziennego, które nas nie rozpieszcza. Sytuacja ekonomiczna w Gruzji od dłuższego czasu nie uległa zmianie i nadal jest bardzo ciężka. Każde przedsięwzięcie wymaga znacznie większego wysiłku niż w innych państwach. Wszystkie opisane przedsięwzięcia odbywały się w warunkach prawie ekstremalnych. Gruzja nadal jest bez ogrzewania i gazu. Nasi emeryci nadal dostają 14 larów czyli niecałe 7 doraów, z tym że ceny na prąd, żywność, leki i transport są prawie takie same jak w Polsce. Lekarze nie dostają pensji od kilku miesięcy.
W takich trudnych warunkach czasami wydaje nam się, że uczestniczenie w koncertach i wystawach, wydawanie książek, udzielenie bezpłatnej pomocy lekarskiej naszym członkom jest prawie bohaterskim czynem. Na szczęście mamy patronów w Polsce. Bez pomocy Senatu RP, "Wspólnoty Polskiej" i innych instytucji Polonia gruzińska nie dała by sobie rady. Gabinet lekarski, wyposażony dzięki Senatowi m.in. w urządzenia medyczne (EKG i USG), nadal jest dla większości Polaków gruzińskich jedyną szansą na badanie i dostanie leków. Gabinet bez przerwy działa prawie 9 lat i jest swego rodzaju miejscem spotkań stałych pacjentów pani doktor-kardiolog Larisy Metreweli-Zawada.
Cieszymy się, że nasza praca jest dostrzegana w Ojczyźnie. W uzasadnieniu przyznania nagrody "Fidelis Poloniae" pani senator Janina Sagatowska pisała:
"Związek w sposób bezprecedensowy zdołał odrodzić polskość z popiołów dzięki niezmordowanej i pełnej poświęcenia działalności grupy intelektualistów z prof. Marią Filiną na czele... To dzięki tej organizacji kraj dowiedział się o istnieniu bardzo biednej Polonii na Kaukazie. Związek ma wielkie zasługi w budowaniu więzi polsko-polonijnych, zaktywizowaniu pomocy z kraju dla Polonii gruzińskiej".
Tak oto wygląda nasza "Polonia", która w przyszłym roku będzie obchodzić swoje 10-lecie - bardzo biedna i jednocześnie bardzo bogata w pomysły i zapał do promowania kultury polskiej w Gruzji.
Chatuna Ratiani-Malarska