03-04.07.1941 r.
03 - 04 lipca 1941 r. - Niemcy w zbiorowej egzekucji rozstrzelali 21 profesorów we Lwowie
22 czerwca 1941 r. wojska niemieckie zaatakowały Związek Sowiecki, a cztery dni potem były już we Lwowie. 1 lipca 1941 r. do miasta wkroczyła specjalna jednostka policji bezpieczeństwa, dowodzona przez SS - Brigadefuhrera Eberhardta Schongartha. Formacja ta "wsławiła się" aresztowaniem profesorów krakowskich w listopadzie 1939 r. i deportowaniem ich do obozów koncentracyjnych.
Jak wynika z dalszego przebiegu wypadków, również we Lwowie oddział Schongartha miał przeprowadzić akcję skierowaną przeciwko polskiej profesurze, jednak w innej, aniżeli w Krakowie, formie.
2 lipca Niemcy aresztowali pierwszego przedstawiciela środowiska naukowego Lwowa - profesora Politechniki Lwowskiej Kazimierza Bartla, byłego premiera polskiego rządu. Został on osadzony w gmachu elektrowni przy ul. Pełczyńskiej, gdzie kwaterowało dowództwo grupy Schongartha.
W nocy z 3 na 4 lipca 1941 r. nastąpiło główne uderzenie: niemieccy policjanci uwięzili 23 lwowskich uczonych i umieścili ich w gmachu tzw. Bursy Abramowiczów. Tylko jeden z nich, prof. Franciszek Groer, ocalał, zwolniony najprawdopodobniej z uwagi na niemieckie pochodzenie. Pozostałych nad ranem przeprowadzono na pobliskie Wzgórza Wóleckie i rozstrzelano. Ofiarą zbrodniczego mordu padli:
z Uniwersytetu Jana Kazimierza: prof. Antoni Cieszyński, prof. Jan Grek, doc. Jerzy Grzędzielski, prof. Henryk Hilarowicz, prof. Roman Longschamps de Berier, prof. Witold Nowicki, prof. Tadeusz Ostrowski, prof. Stanisław Progulski, prof. Roman Rencki, prof. Włodzimierz Sieradzki oraz prof. Tadeusz Żeleński-Boy, bardziej znany jako pisarz i tłumacz;
z Politechniki Lwowskiej: prof. prof. Włodzimierz Krukowski, Antoni Łomnicki, Stanisław Pilat, Włodzimierz Stożek, Kazimierz Vetulani, Kasper Weigel i Roman Witkiewicz;
z Akademii Medycyny Weterynaryjnej: prof. Edward Hamerski;
z Państwowego Szpitala Powszechnego: prof. Władysław Dobrzaniecki i prof. Adam Sołowij.
Aresztowany wraz z innymi doc. Stanisław Mączewski z Państwowego Szpitala Powszechnego został rozstrzelany nieco później, prawdopodobnie 5 lipca 1941 r.
11 lipca aresztowano kolejnych dwóch profesorów, pracowników Akademii Handlu Zagranicznego: Henryka Korowicza i Stanisława Ruziewicza. Zamordowano ich przypuszczalnie dnia następnego.
Dlaczego z profesorami krakowskimi postąpiono inaczej, niż z ich krakowskimi kolegami ?
Otóż Niemcy uznali, że pozostawiając przy życiu uczonych z Krakowa i kierując ich do obozów koncentracyjnych popełnili błąd: narazili się na interwencje w sprawie ich zwolnienia, w wyniku czego część profesorów ocalała.
Akcja lwowska miała być więc "poprawioną" wersją krakowskiej - jej skutek miał być z natychmiastowy i nieodwracalny.
Pomimo śledztw i badań naukowych sprawa zamordowania profesorów lwowskich po dziś dzień nie jest wyjaśniona do końca.
Na jakiej zasadzie wyselekcjonowano ofiary zbrodni ? Bo że wybierano wedle jakiegoś klucza nie ulega wątpliwości, jeśli się zważy, że sam Uniwersytet zatrudniał 158 profesorów i docentów.
Czy rzeczywiście Niemcy, jak się sądzi, posługiwali się listami proskrypcyjnymi, sporządzonymi z pamięci przez kolaborujących z nimi Ukraińców, byłych studentów uczelni lwowskich, którzy po wybuchu wojny przebywali w Krakowie ? Tłumaczyłoby to wybiórczy charakter całej akcji oraz fakt, że członkowie oddziału Schongartha szukali także osób, które zmarły w okresie 1939 - 1941 - o czym poszukujący najwyraźniej nie wiedzieli.
Los prof. Bartla dopełnił się 26 lipca 1941 r. - został rozstrzelany na podstawie rozkazu samego Himmlera. Przypuszcza się, że przyczyną tragicznego końca tego znanego polityka była odmowa kolaboracji z Niemcami. Wykluczyć tego nie można, jednak dowodów na poparcie tych przypuszczeń brak.
W 1943 r. dokonał się ostatni akt hitlerowskiego barbarzyństwa. Niemcy, w obliczu zbliżającej się klęski zacierający ślady swych zbrodni, ekshumowali i spalili zwłoki uczonych, zamordowanych we Lwowie w lipcu 1941 r.